INTERDYSCYPLINARNE SPOTKANIA TWÓRCÓW – MALWA 2011 – LUCHOWO

W dniach 5.09. – 16.09. 2011 w Ośrodku Wypoczynkowym „Malwa” w Luchowie koło Łobżenicy odbył się kolejny plener – Interdyscyplinarne Spotkania Twórców. Udział wzięli artyści ze środowiska pilskiego, poznańskiego, łódzkiego i warszawskiego: Janusz Argasiński, Alfred Aszkiełowicz, Wojciech Beszterda, Paulina Brodowska, Jarosław Chrabąszcz, Marek Haładuda, Anna Lenkiewicz, Tomasz Lietzau, Marta Mrówka, Lucyna Pach, Barbara Pierzgalska-Grams.

 

 

EKSPRESJA, WSPÓLNOTA, CZŁOWIEK

W rozważaniach o sztuce ekspresyjnej wkrada się trochę psychologii, ale jej elementy są chyba niezbędne, by spojrzeć na budzącą się w nas potrzebę ekspresji jako na coś co najlepiej zaspokoić może właśnie sztuka. Wszelkie potrzeby mają to do siebie, że wołają głośno o to, by zostać zaspokojonymi. Nie inaczej jest z potrzebą ekspresji.
Sztuka jest również dziedziną, która stwarza wspólnotę. Nie jest konieczny ani wymagany fizyczny kontakt osób. Wystarczy, że połączą ich wspólne przeżycia. I takie spotkanie wystarczy w zupełności. Ale to zapewnia właśnie sztuka. Staje się atmosferą, w której się uczestniczy, która stanowi fragment naszego istnienia, podobnie jak wielu innych, nieznanych ludzi, z którymi zostajemy związani przez to samo uczestnictwo .
SPOTKANIA są twórczą odskocznią od szarości dnia codziennego. Poprzez doświadczenie twórczej ekspresji dąży się do tego by zwiększyć świadomość, redukować stres i napięcia, wspierać rozwój emocjonalny – doświadczać i wyrażać uczucia, poprawić relacje z innymi, zwiększać dostęp do wyobraźni i kreatywności. Nie są dniami lenistwa – lecz mozolnej pracy.
Oczywiście zaspokojenie potrzeb ekspresji i bycia razem, do którego przecież każdy człowiek podświadomie dąży, w obrębie sztuki przejawiać się może w rozmaity sposób…
Niekiedy powstające dzieło sztuki staje się tą rzeczywistością, z którą człowiek się identyfikuje, niekiedy zaś widzi się w niej swe przeciwieństwo, swe dopełnienie, swe możliwości.
Przeżycie sztuki jest zawsze czynnikiem rozluźniającym schematy, w jakich ludzie widzą samych siebie, źródłem wzruszeń, przebijających skorupę martwoty, wytworzonej przez okoliczności, przez złe doświadczenia, przez surowość walki o byt.
Właśnie dlatego ekspresja, jaką zapewnia sztuka, nie jest prostą rejestracją tego, co człowiek wie i myśli o sobie, nie jest bezpośrednią o nim opowieścią; w tej ekspresji – i na tym polega jeden z paradoksów sztuki – człowiek odnajduje się bogatszy i jakby odmieniony, chociaż właściwie pozostaje sobą.
Powstające w trakcie tegorocznych SPOTKAŃ prace będą eksponowane na wystawie poplenerowej w Galerii BWA i UP w lutym 2012 roku.
 

9.09.2011 – MONIKA SHADED "NA WOLNĄ PRZESTRZEŃ" – malarstwo, DARIUSZ ZATOKA "BLACK SUN" – fotografia

 

Monika Shaded

Urodzona 18 sierpnia 1983 roku w Ciechanowie. Ukończyła studia na ASP w Poznaniu, na Wydziale Edukacji Artystycznej w zakresie krytyki i promocji sztuki oraz pedagogiki sztuki, w roku 2008. W tym samym roku obroniła dyplom z malarstwa i została asystentką w pracowni prof. Józefa Walczaka.

2007/2008 – stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 2007 – stypendium Naukowe Marszałka Województwa Wielkopolskiego.

monika.shaded@gmail.com

Wystawy:

2000 – Katedra Sztuk Pięknych, Olsztyn /Uniwersytet Warmińsko-Mazurski/. Wyróżnione prace studentów w zakresie fotografii.

2001 – Katedra Sztuk Pięknych, Olsztyn /Uniwersytet Warmińsko-Mazurski/. Wyróżnione prace studentów w zakresie rysunku.

2005 – Galeria Jezuitów, Poznań. ,,Przestrzenie rysunku”, wystawa studentów ASP Poznań.

2005 – Galeria na Polskiej, Poznań. ,,Mów, co chcesz”, wystawa studentów ASP Poznań.

2006 – Galeria ,,Poziom”, ASP Poznań. Rysunek, wystawa indywidualna.

2007– Salon Meblowy ,,Klose”, Poznań. ,,Młodzi Artyści Poznania”, wystawa zbiorowa.

2009– Szpital Kardiologiczny, Poznań, ,,Serce dla serca”, wystawa zbiorowa.

2009. 05 – Stara Drukarnia, Poznań, indywidualna wystawa malarstwa.

2009. 07– Muzeum Regionalne, Pyzdry, wystawa poplenerowa.

2009. 11– Garbary 48, Poznań, wystawa poplenerowa.

2010. 04– Galeria Sztuki Współczesnej Profil, Poznań. ,,IV Biennale Sztuki- Tożsamość”, wystawa zbiorowa.

2010. 05– Galeria Antykwariat, Poznań. ,,ONE”, wystawa zbiorowa.

2010. 07– SLOT, Lubiąż k. Wrocławia, wystawa zbiorowa.

2010. 10– Galeria ,,C”, Ciechanów, indywidualna wystawa malarstwa.

2010.12– Galeria Sztuki Współczesnej Profil, Poznań. II Międzynarodowy Konkurs Malarski ,,Przestrzeń publiczna- Konteksty”, wystawa zbiorowa.

2011. 03– Galeria Pastela, Poznań. ,,nad tym co małe”, wystawa indywidualna.

Działalność dydaktyczna:

2006- 2008 – cotygodniowe warsztaty artystyczne – Świetlica Socjoterapeutyczna ,,Nibylandia” w Poznaniu.

2006 – współpraca w warsztatach artystycznych z Kamą Kulik ,,Portrety”, w ramach Slot Art. Festiwal, Lubiąż /www.slot.art.pl/.

2007 – integracyjny projekt interdyscyplinarny ,,Mam talent”, organizowany przez Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu przy udziale Stowarzyszenia na Rzecz Aktywności Młodych ,,Flos Iuvenum” oraz Pracowni Psychologicznej ,,Spotkanie”.

2008- 2011– cotygodniowe zajęcia w Muzeum Narodowym w Poznaniu ,,Minikurs Rysunku i Malarstwa”.

2009- 2010– cotygodniowe warsztaty artystyczne- Świetlica Socjoterapeutyczna ,,Kraina Nadziei” Poznań.

2010- 2011– prowadzenie zajęć z malarstwa w Liceum Plastycznym im. Piotra Potworowskiego w Poznaniu.

Promocja i krytyka sztuki:

2008– Galeria ZAK, Poznań. Kurator wystawy ,,Slot- Portret/ Autoportret”, wystawa zbiorowa.

2009- 2011– kurator Galerii ,,Serce dla Serca” na Oddziale Kardiologicznym na ul. Długiej w Poznaniu.

Artykuły:

,,Pro Arte” – artykuł ,,Czy ,,w centrum uwagi” jest właściwie w centrum?”. Recenzja z wystawy ,,W samym centrum uwagi” w Centrum Sztuki Współczesnej”.

,,Gazeta Malarzy i Poetów” – nr 2/2006, recenzja ,,Inferno- oniryczny sen?”.

,,Gazeta Malarzy i Poetów” – nr 1/2008, recenzja z konkursu im. M. Dokowicz ,,Uchylone drzwi”.

„Monika Shaded nie maluje jedynie dla czysto estetycznej przyjemności. Artystka eksploruje i przeżywa siebie poprzez malarstwo, które funkcjonuje jako filtr rozumienia i poznawania rzeczywistości – zarówno tej widzialnej, jak i niewidzialnej. Monika podejmuje trud poszukiwania własnego stylu, który jest efektem konsekwentnej pracy, godzin spędzanych w pracowni: studiów nad linią, barwą, plamą. W jej obrazach można odczuć myślenie kolorem, który stanowi czynnik kreujący nową rzeczywistość. Niezwykle istotna w jej twórczości jest rola światła emanującego niejako z samego wnętrza obrazów. Tematy, które Artystka kontempluje, to złożone myśli o człowieku i jego drodze życiowej. Jej obrazy są zapisem emocji i stanowią swoisty pamiętnik. Sztuka posługiwania się obrazem jako medium to umiejętność przenoszenia doświadczeń osobistych na język malarski, to przekazywanie wartości uniwersalnych bez zbędnej dydaktyki. Nie odkształcanie, ale uwydatnianie rzeczywistości – prywatnej czasoprzestrzeni, jakby intymności. Monika Shaded traktuje swoją twórczość jako drogę rozwoju, a potrzeba wyrażenia własnego wnętrza uwydatnia wrażliwość i odwagę młodej Artystki. We współczesnym świecie, który funkcjonuje pod presją rynku, to bardzo asertywna postawa. Twórca, artysta, to nie osoba o nabytych umiejętnościach posługiwania się pędzlem i farbą, ale ktoś, kto studiuje siebie i otaczającą rzeczywistość, aby zbudować nową wartość. Monika zalicza się do grona takich właśnie artystów”.

Krzysztof Myśko

 

Dariusz Zatoka

Urodzony w 1979 roku w Czarnkowie. W latach 1999-2005 studia na Wydziale Grafiki, Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, m. in. w Pracowniach Działań Performatywnych i Multimedialnych prof. Izabelli Gustowskiej, Fotografii Intermedialnej prof. Krzysztofa J. Baranowskiego i Ilustracji Wydawniczej prof. Mirosława Adamczyka. W roku 2004 pobyt stypendialny w Universite Rennes 2, Département Arts Plastiques. W 2005 roku dyplom z wyróżnieniem z zakresu Komunikacji Wizualnej w Pracowni Ilustracji Wydawniczej prof. Mirosława Adamczyka. Liczne publikacje w wydawnictwach. Zajmuje się działaniami medialnymi, fotografią, rysunkiem oraz projektowaniem graficznym. Mieszka i pracuje w Poznaniu.

Nagrody i wyróżnienia
2011 – Grand Prix Warszawskiego Festiwalu Fotografii Artystycznej;
2005 – Wyróżnienie Honorowe w Konkursie najlepszych dyplomów im. Marii Dokowicz, ASP Poznań;
2005 – I miejsce w konkursie fotograficznym „Podróż po Frankofonii”, Ambasada Francji w Polsce, (staż – Festiwal Fotografii w Arles);
2004 – Stypendium ,,Sokrates Erasmus’’ Universte Rennes 2, Departament Arts Plastiques;
2003 – Grand Prix – Nagroda Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Salon Wielkopolski.
 
Udział w wystawach (wybrane)
2011 – Salon Plakatu Polskiego – Muzeum Plakatu w Wilanowie;
2011 – Warszawski Festiwal Fotografii Artystycznej, Galeria Spokojna w Warszawie;
2010 – Międzynarodowy Salon Sztuki – BWA Ostrowiec Świętokrzyski;
2010 – Biennale Grafiki Cyfrowej – Muzeum w Gdyni;
2009 – Salon Plakatu Polskiego – Muzeum Plakatu w Wilanowie;
2009 – Malwa 08 – BWA w Pile;
2008 – Wystawa Grafiki ASP Poznań – Cluj – Napoca, Rumunia;
2008 – Eurografik – Cartwight Hall, Bradford;
2007 – „Nieoczekiwane piękno” – Galeria BWA i UP w Pile;
2007 – 13 m2, Galeria ,,Naród Sobie” – Teatr Polski w Poznaniu;
2006 – Grand Prix Młodej Grafiki Polskiej – Galeria Bunkier Sztuki, Kraków;
2006 – Rybie Oko 4 – Bałtycka Galeria Sztuki w Słupsku;
2006 – Videoprzestrzenie 05 – Galeria BWA, Jelenia Góra;
2006 – PLASTIC PEOPLE – galeria C2C, Praga, Czechy;
2006 – 2010 – Salony Pilskie , BWA i UP w Pile;
2005 – F7, wystawa studentów Pracowni Fot. Intermedialnej – ASP Poznań, Browar Mieszczański, Wrocław;
2005 – Videoprzestrzenie 05 – Instytut Polski, Praga, Czechy;
2005 – Konkurs Najlepszych Dyplomów im. Marii Dokowicz – Stara Rzeźnia, Poznań;
2005 – TAMGA 05 International Trade Mark Contest – Nowosybirsk, Rosja;
2005 – Rencontres Jeunes de la Photographie en Arles 2005 – Arles, Francja;
2005 – Przestrzenie rysunku, Galeria u Jezuitów – Poznań; Galeria Spichlerz – Zamek Górków, Szamotuły;
2005 – VIDEOPRZESTRZENIE 05 – BWA Galerie Sztuki Współczesnej, Wrocław;
2005 – IV Biennale Grafiki Studenckiej – Galeria Miejska ,,Arsenał”, Poznań;
2004 – TAMGA International Trade Mark Contest – Nowosybirsk, Rosja;
2004 – ,,Se Plaire” – Galerie VIGVAM, Rennes, Francja;
2003 – European Media Art. Festiwal – OSNABRUECK, Niemcy;
2003 – III Biennale Grafiki Studenckiej – Galeria Miejska ,,Arsenał’’, Poznań;
2003 – „Izotop” – Galeria ASP, Górnośląskie Centrum Kultury w Katowicach;
2002 – ,,Pod prąd”- Galeria ON, Poznań;
2002 – ,,Reset” Międzynarodowy Festiwal Sztuk Medialnych – Galeria ,,Bunkier Sztuki”, Kraków;
2003 – ,,F9’’ Wystawa Pracowni Fotografii Intermedialnej – Galeria PWW, Zielona Góra.
 
POD NIEOBECNOŚĆ CZASU
Nieczęsto dzisiaj spotyka się fotografie, które poza relacjonowaniem rzeczywistości [fotografia dokumentalna, rodzinna, reportażowa] są naznaczone refleksją nad istotą fotograficznego medium. Namysłem nad jego esencjonalnym charakterem, tym, co można potocznie nazwać fotograficznością lub ilością fotografii w fotografii. Główny, fanatyczny nurt fotografii wytwarza simulacra, przypominające nam o rzeczywistości. Lekceważenie tego fotograficznego fundamentalizmu oznacza dzisiaj wyzwanie rzucone technologii, oczekiwaniom odbiorców, ale najbardziej „obiektywnej” realności.

Prace z ostatnich pięciu lat pokazują, że Darek Zatoka takiego wyboru dokonał, postawił na konsekwentne tworzenie swojego języka fotograficznego oraz na rozrysowanie mapy ikonicznych zainteresowań. Co ważne, położył akcent na to, co należy do istoty fotografii, a mianowicie na jej POZORNOŚĆ, a nie dosłowność, nie porzucając przy tym języka figuracji. Autor cykló „Odpoczynek”, „Przed w czasie i po”, „Przesilenie, „Black Sun”, Proste rzeczy I,II” woli rejestracje miejsc ciekawych, tajemniczych, urokliwych, ale i uwodzicielsko niespokojnych, gwałtownie bezludnych, jakby ludzie opuścili je na zawsze lub zostali z nich, za sprawą sił nadprzyrodzonych, wypędzeni. A jeżeli tak się nie stało, to i tak najczęściej ludzka postać pozostanie na marginesie. Człowiek stanowić będzie figurę płaską, pozbawioną wielowymiarowości, która pojawiła się przypadkowo w kadrze. Człowiek jest bardziej wtedy w zdjęciach Zatoki, kiedy go nie widać.

To można dostrzec w pracach, które są krajobrazem, widokiem. „Krajobraz” należy do sfery kultury (pamiętając rozważania Georga Simmla z „Filozofii krajobrazu”), a jego recepcja wymaga refleksyjnej syntezy. Dom, łąka, płot, aleja drzew, chmury ponad nimi, to wszystko będzie się „układało w krajobraz”. To, co widzimy, stanowi pretekst dla świadomości i sprawia, że poszczególne fragmenty pejzażu zawsze traktujemy jako całość. Krajobraz, „stwarzany” przez ludzkie spojrzenie jest daleki od naturalności, stanowi wyraz ludzkiej obecności. To przez spojrzenie oka uzbrojonego w obiektyw fotograficzny, wywołujemy świat obrazów, wcześniej niedostrzegalny. Idąc po śladach obiektywu aparatu fotograficznego, mamy szansę zbliżyć się do miejsc, z których obecności nie zdawaliśmy sobie sprawy. To mogą być ogrody.

Tajemnicze ogrody są przestrzeniami przejścia między obszarami zamieszkałymi a tymi, które aspirują do współczesnych wersji pustyń, miejsc samotnych, w których praktyka usuwania sensu, psychicznego wysychania powoduje nagromadzenie niczego i znikomości. Obsceniczność nie ma czego tutaj szukać, bo ogrodowa rzeczywistość ostatecznie zdaje się nieprzenikniona i nie ulegnie pod naporem niszczycielskiej siły wyraźnego, jednoznacznego przekazu. Fotografie stanowią próby zatrzymywania czasu, uchylania jego niestrudzonej pracy, z jednoczesną świadomością tego, jak bardzo skazane będą na niepowodzenie. Permanentność klęsk, spotykająca autora, wyraża to, co tak ważne w fotografii – obezwładniająca nieruchomość obrazu, metaforę Wielkiej Rezygnacji.

Szczególnie będzie to widać w najnowszym cyklu zatytułowanym „Czarne słońce”. Tytułowy oksymoron odsyła nas do zjawiska absolutnego zaćmienia Słońca, które jest zwiastunem nieoczekiwanego przełomu. Światło redukowane przez ciemność w stanie transgresji. Wyraźna dychotomia: światło/ciemność może być rozumiana także jako opozycyjne pary – ciało/duch; zamieszkanie/bezdomność; pełnia/próżnia. To wewnętrzne pęknięcie, symetria doskonała, metafora należy do Gerarda de Nervala i jego „El Desdichado” napisanego czerwonym atramentem wiersza, wysłanego 14 listopada 1853 roku do Aleksandra Dumasa.

Fotografie z tego cyklu wydziedziczone z pełnego, jaskrawego, dumnego światła. Prace otulone dyskretnym cieniem lub stanowiące zapis światła w samym sercu ciemności. Jak zarejestrować niepochwytność tego momentu, w którym czas zostaje zawieszony, zapowiedź utraty czegoś nieokreślonego zanim jeszcze zacznie się ten proces? Tajemniczy, niedotykalny moment, horyzont zmian czasu bezpowrotnie utraconego. Czasu zawieszonego, stanowiącego początek niekończącego się ruchu znaczeń, interpretacji bez nadziei na pointę. Migotliwość znaczeń w obrębie, nowego, nierozpoznanego jeszcze/nigdy porządku. Święty Graal dla tych, którzy traktują akt fotografowania w wymiarze acheiropoietycznym.

Wtedy to automatycznie światło zapisuje widok, bez ingerencji rzeczywistego albo idei rzeczywistego, ze spowolnionych sekwencji, zaniechanych gestów, przemieszczonych, powstrzymanych znaczeń, których sens wnika w nienazywalne, w niewypowiadalny klimat wyraźnie nasycony emocjami. Światło pisze fotografie własnym wyobrażeniem i przemyśleniem. Światło fotografowanego obiektu i spojrzenia. Światło spowite w nastrój senności, nierealności, onirii i nostalgii jak z obrazów Edwarda Hoppera lub filmów Davida Lyncha pozwala dostrzec materialność, bez zwracania uwagi na znaczenia. Widzieć świat pod naszą nieobecność, jak we śnie. Bardzo realnym śnie. Dlatego na koniec warto przywołać jeszcze jedno nasuwające się skojarzenie; malarstwa surrealistycznego, o którym Andre Breton mówił: „Surrealizm polega na wierze w nadrzędną rzeczywistość pewnych pomijanych dotąd form kojarzenia, we wszechmoc marzenia, w bezinteresowną grę myśli”. […]

Robert Brzęcki
 
www.dariuszzatoka.blogspot.com
 

05.09.2011 – Kazimierz Lemańczyk – "Poszukiwania"

 
 

Kazimierz Lemańczyk (1953) jest absolwentem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy, gdzie w 1973 roku uzyskał tytuł technika sztuk plastycznych w zakresie specjalności techniki graficzne. Od 1973 roku studiował na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dyplom obronił w pracowni grafiki prof. Edmunda Piotrowicza w 1978 roku. Dorobek artystyczny Kazimierza Lemańczyka jest niespotykanie zróżnicowany, tak tematycznie, jak i pod względem wykorzystywanych technik i środków. Obok grafiki artystycznej, tworzy w technikach malarskich – od najczęściej stosowanych przez artystę należy akwarela. Oprócz klasycznych olejów i akryli, a także pasteli, posługuje się równie często technikami mieszanymi oraz własnymi, uzyskując oryginalne efekty fakturowe, teksturowe i kolorystyczne. Równolegle zajmuję się m.in. projektowaniem graficznym i poligraficznym, fotografią artystyczną oraz edytorstwem. Prezentował swoją twórczość na ponad 30 wystawach indywidualnych, w tym za granica, a także na wielu wystawach zbiorowych w kraju oraz prezentacjach sztuki polskiej za granicą (m.in. Francja, Niemcy).
Członek Związku Polskich Artystów Plastyków i Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich.

Wernisaż uświetniła mini koncertem fortepianowym Anna Dolska absolwentka Akademii Muzycznej w Gdańsku i Królewskiej Akademii Muzycznej w Brukseli. Wykonała utwory J. Brahmsa i F. Chopina
 

Korzenie dojrzałości artystycznej Kazimierza Lemańczyka sięgają czasu studiów w Zakładzie Grafiki kierowanym przez prof. Edmunda Piotrowicza na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. E. Piotrowicz (1915-1991) – uczeń J. Cybisa na ASP w Warszawie, następca prof. Jerzego Hoppena w Katedrze Grafiki w Toruniu, był jednym z tych wybitnych pedagogów, którzy z otwartością i liberalizmem potrafili doceniŤ różnorodność rozwiązań formalnych swoich uczniów. Zarówno poprzez swoją twórczość, jak i pracę pedagogiczną wymieniany jest w gronie cenionych twórców współczesnej sztuki polskiej. (…) Lemańczyk od dzieciństwa „zanurzony” w pomorskim pejzażu, pełnym lasów i jezior, może nawet nie do końca świadomie akceptował i przyjął od swego Profesora obecność wody, ziemi, powietrza jako konstytutywnych form swoich prac. Podobnie jak Profesor, nigdy nie lubił widzenia naturalistycznego. Tym, co najbardziej go zawsze interesowało, to ukazanie ruchu. W swych pracach stara się wnikliwie podpatrzeć i definiować ruch w różnych kontekstach. Poddaje go swoistym testom w obszarze kompozycji, często w formie fotograficznego kadru, bardzo często obserwuje zależność ruchu w wariantowym ujęciu światła. Innym razem ze znakomitym efektem bada jakby multiplikowane, często żywiołowe, ujęcia ruchu w zależności od zastosowania różnych technik graficznych. Częstym motywem wykorzystywanym do tych poszukiwań artystycznego wyrazu są sylwety koni, które uwielbia, zna i które, można powiedzieć, są nieodłącznym motywem, obecnym w różnych odmianach niemal we wszystkich okresach twórczości K. Lemańczyka. W takim odniesieniu interesuje go przede wszystkim żywioł i swoista elegancja ruchu często ledwie zarysowanych niecałych sylwet koni, tak, iż czasem zwłaszcza w szybkich, plenerowych ujęciach zapomina się, równoważąc logikę i impresję wyrazu. Dwiema bardzo ważnymi jakościami jego twórczości we wszystkich jej etapach jest z jednej strony precyzyjna przestrzenna konstrukcja obrazu, z drugiej zamiłowanie do eksperymentowania różnymi technikami – zarówno graficznymi – w metalu, jak i malarskimi. Ta żywiołowość w wykorzystaniu możliwości tkwiących w samej technice graficznej widoczna jest już we wczesnych pracach. Przebija w nich kunszt i zamiłowanie do eksperymentowania formą wyniesione z toruńskiej pracowni profesora Piotrowicza. (…) Twórczość Kazimierza Lemańczyka podąża drogą osobną, z dala od artystycznych mód i nowości. Kryje w sobie potencjał, który każe artyście wciąż poszukiwać nowego wyrazu dla kolejnych projektów i zamierzeń, często wypowiadanych nawet szkicowanymi obrazowymi notatkami słów i znaczeń na różnych skrawkach papieru. Tym, co dla niego istotne, to artystyczny wyraz pewnej własnej, czasem trochę skomplikowanej, prawdy, widzianej bardzo osobiście i konsekwentnie, którą artysta lubi nazywać żartobliwie przypadkiem kontrolowanym z niewielkim marginesem przypadkowości.
Barbara Zagórska Fragmenty tekstu z albumu KAZIMIERZ LEMAŃCZYK, MH-E 2010
 
Różnorodność warsztatu i szeroki obszar działalności plastycznej to charakterystyczne cechy twórczości Kazimierza Lemańczyka. Wynikają one z wszechstronnych zainteresowań technologią oraz potrzeby poznania i zrozumienia prawidłowości rządzących rozmaitymi dziedzinami sztuki i rzemiosła. Na przestrzeni lat zamiłowanie to zaowocowało – oprócz dogłębnego poznania, bazowych niejako, technik malarskich i graficznych, a także fotografii, projektowania graficznego i poligrafii – zaznajomieniem się także z rzeźbą, płaskorzeźbą, odlewnictwem, witrażem, jubilerstwem, kowalstwem, kamieniarstwem, ceramiką i wieloma innymi przestrzeniami wyrazu artystycznego. Jednakże celem tych poszukiwań nie jest samo tylko opanowanie technik, ani też chęć poznania tworzywa, by móc poddawać swej woli jego materialność. Celem jest niezmiennie dotknięcie formy.
Martyna Maria Lemańczyk Fragment tekstu z albumu KAZIMIERZ LEMAŃCZYK, MH-E 2010